Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ocet

Odświeżanie drewnianej podłogi

Jestem na etapie poszukiwania. I testowania. Więc w sumie wpisuję się w koncepcję własnego bloga ;-). Teraz aktualnie poszukuję skutecznych rozwiązań w dziedzinie sprzątania. A tego nienawidzę. Chora jestem z założenia, gdy mam sprzątać. To takie bezsensowne zajęcie. Jak ten Syzyf. Posprzątam - i bach mogę zaczynać od początku. To nie jest tak, że akceptuję bałagan. Tego też nie lubię, ale czasami zwyczajnie nie chce mi się toczyć jałowej walki. W sumie jednak nie miało być dzisiaj o tym. Dzisiaj miało być o tym, jak przy pomocy kilku obecnych w domu artykułów przywrócić szlachetny wygląd drewnianej podłodze. Może nie jakiejś bardzo zrytej, ale takiej codziennie użytkowanej. Znaleziony w internecie przepis miał zapewnić mojej podłodze blask. Znaczy, że miałaby się po umyciu świecić, a ja mam z założenia matowe podłogi, więc przepis zmodyfikowałam już na wstępie. Składniki: - 4 łyżki oliwy z oliwek - 1 szklanka octu spirytusowego - 1 szklanka wody - kilka kropli olejku etery...

Kolorowe patyczki do lodów

Patyczki do lodów (po lodach???) to coś, kto każdy, kto ma ochotę na odrobinę kreatywnych zabaw z dziećmi, prędzej czy później, posiadać powinien. Na Allegro dostępne są za kilka złotych pakiety po 100, 200 szt. patyczków, ale bezbarwnych. Takie naturalne same w sobie są fajne i możliwości ich wykorzystania są niezliczone - jeszcze wiele przed nami - ale czasami przydają się patyczki w kolorze. I tutaj nagle cena rośnie. Za zestaw 50 szt. patyczków w kilku kolorach trzeba zapłacić już mniej więcej 2x tyle, co za 100 szt. naturalnych. Wiem, to nadal nie kosztuje wiele (ok. 5 zł). Rzecz w tym, że to zestaw składający się z kilku kolorów, więc jeśli mamy zapotrzebowanie na sam żółty, to tego żółtego w zestawie będzie z 10 szt. Przy odrobinie szczęście trafić można na sprzedawane odrębnie poszczególnie kolory, nie zmienia to jednak faktu, że gama kolorystyczna jest tu bardzo ograniczona. Z reguły te podstawowe wystarczą, jasne. Co jednak, jeżeli przyjdzie nam ochota zaszaleć? Zrobił...

Eliminacja gluta

Krótki wpis, bo bardzo na czasie. Wczoraj Starszy wywlókł gluty przechowywane od początku wakacji. Niestety trochę się "upłynniły", pewnie im także temperatura dokopała. Rzecz w tym, że postanowiły dokonać ewakuacji z przechylonego pojemnika, a próba łapania ich zakończyła się totalnym zaklejeniem 2 par rąk, bez jakiejkolwiek możliwości manewru. Miałam więc - niechcianą - okazję do sprawdzenia wyczytanego gdzieś sposobu na pozbywanie się gluta z miejsc, w których znaleźć się nie powinien.  Ocet. Jakikolwiek. Na szczęście w domu pozostała jedna para rąk, która mogła sięgnąć do szafy i ocet wyjąć. Potem wystarczyło nalać trochę octu na ręce, potrzeć jak przy normalnym myciu, a cały glut całkowicie się rozpuścił. Wystarczyło spłukać pod bieżącą wodą. Zastosowałam go także na drewnianej podłodze oraz na blacie biurka. Warto oczywiście sprawdzić w mniej widocznym miejscu, czy większej krzywdy nie zrobicie sobie, używając octu do usunięcia gluta niż samym glutem (choć w...